
|
KSM Zawadzkie
|
|
|||||||||||||||||||||||||||
|
U Trzebnickiej Pani – Trzebnica 2005 Trzebnica jest miejscem szczególnym.
Tu od wieków splata się historia Polaków, Niemców i Czechów, kierujących
swe modlitwy do świętej Jadwigi. W ciągu wiekó Na miejscu przywitała nas droga i
bliska naszym sercom siostra Justyna Zyzik, która pochodzi z naszej
parafii. Nie kryła ona swej radości i z niezwykłą dokładnością opisywała
dzieje trzebnickiego sanktuarium, które są tak bogate, iż nie sposób o
nich w kilku zdaniach powiedzieć.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od bazyliki, która jest jedną z największych budowli trzynastowiecznych w środkowej Europie, zachowanych do czasów dzisiejszych. Świątynia, zbudowana na planie krzyża łacińskiego, początkowo nie miała wieży, a do wnętrza prowadziły trzy wejścia ozdobione portalami, z których do naszych czasów zachował się tylko jeden, po stronie północnej (tzw. Portal Dawidowy). Konsekracja kościoła odbyła się 25 sierpnia 1219 roku. W dalszej części, siostra Justyna
przybliżyła nam historię i dzieje klasztoru, wraz z jego fundatorami.
Klasztor ufundował w 1202 roku Henryk Brodaty. Rok później 13 stycznia
biskup wrocławski Cyprian powołał konwent sióstr, które przybyły z
Bambergu. Po śmierci księcia Henryka Brodatego (1238 r.) jego małżonka,
księżna Jadwiga na stałe zamieszkała w zakonie i przebywała w nim do
swojej śmierci 14 października 1243 roku. Obecnie klasztorem opiekują
się siostry Boromeuszki, których bohaterska postawa i głęboka wiara
pomogły ocalić kościół i klasztor przed inwazją wojsk radzieckich
podczas II Wojny Świtowej.
Po zwiedzeniu bazyliki, przeszliśmy do
części klasztornej. Tam nawiedziliśmy kaplicę, w której począwszy od
godz. 5:30 gromadzą się siostry, by trwać na modlitwie. Stamtąd
przeszliśmy do ogrodu św. Jadwigi, w którym do dziś zachowały się mury
pierwotnego klasztoru i fragmenty centralnego ogrzewania dającego ciepło
jedynemu takiemu miejscu w klasztorze: refektarzowi (jadalni). Potem
była przerwa na obiad i wyjazd do kościółka czternastu wspomożycieli z
piękną grotą NMP znajdującą się w bukowym lesie. Powrót do sanktuarium,
modlitwa przy grobie świętej i wpis do księgi pamiątkowej poświęconej
zmarłemu Ojcu Świętemu. Pożegnanie sióstr i przyjazd do domu.
Tak oto oddaliśmy hołd wielkiej patronce Śląskiej ziemi, tej o której historia powie, iż była "kobietą pod każdym względem czcigodną". Na zakończenie, pragniemy jeszcze raz serdecznie podziękować księdzu Proboszczowi i Grzegorzowi Kozierskiemu - dobremu kierowcy busika, bez których nasz wyjazd nie doszedłby do skutku. Grono Dzieci Maryi z księdzem Marcinem Zajrzyj do GALERII i zobacz zdjęcia!! |
||||||||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|||||||||||||||||||||